Wiewiórki, które nie chciały się dzielić.

Wydawnictwo: Zielona Sowa Autor: Rachel Bright Ilość stron: 32 Oprawa: Twarda Wiek: 0-4 Ta książka zaskoczyła mnie bardzo, nie tylko przez to, że jest pouczająca i wartościowa, ale przede wszystkim przez to, że historia napisana jest sprytnie, zabawnie i do tego rymowanym tekstem 😀 ( co nie zawsze mi się podoba ) w zabawny sposób pokazuje i uczy, że warto się dzielić, że właśnie to potrafi sprawiać nam ogromną i największą radość, a odwrotna sytuacja wręcz prowadzić do niepowodzeń, a nawet i do tragedii, zwłaszcza w połączeniu z zawziętością i upartością. Oczywiście nie jestem mamą (fanką), która na siłę każe dziecku dzielić się wszystkim, co ma, zawsze, z każdym i niezależnie od tego, jak ważna dla dzicka jest ta rzecz. Sama niedzielę się wszystkim ( mężem, dziećmi, poduszką, szczoteczką do zębów i niektórymi słodkościami :-)) i nie zamierzam, więc niewiedzę potrzeby, by i nasze dziecko zawsze z uśmiechem na twarzy się dzieliło, ale oczywiście też nie jest nam obce pojęcie dzielenia się i cieszę się też, że są książki, które również pokazują, iż dzielenie może sprawić radość obojgu i przynieść dużo dobrego. Dzieci usłyszą  podczas czytania o jednym z bardziej znanych powiedzeń „Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta”, i…

Koala, który się trzymał.

Wydawnictwo: Zielona Sowa Autor: Rachel Bricht Oprawa: Twarda Ilość stron: 32 Wiek: 0-4 Poznajcie milusiego Koalę, który najbardziej na świecie lubi spać, żuć a ponad wszystko uwielbia się trzymać. Koala to cudowny miś, który kurczowo się trzyma i za nic w świecie nie chce puścić, zwierzęta próbują nakłonić go do zejścia na dół i zrobienia czegoś innego, nowego i odmiennego od tego, do czego jest przyzwyczajony, niestety bez skutku, miś zawsze znajduje wymówkę. Miś Koala traktuje swoje dotychczasowe życie za bardzo udane oraz spełnione, życie, w którym czuje się bezpiecznie. Wydaje mu się, że nic więcej do szczęścia mu niepotrzebna, zaś po nieugiętych namowach zwierząt zaczął się jednak zastanawiać nad ewentualną zmianą swojego zdania i…nic z tego, na samą myśl bał się tak bardzo, że trzymał się jeszcze mocniej. Strach przed nieznanym, paraliżował go tak bardzo, że było to nie do zrobienia. Bał się bardzo odpuścić, a w zejściu na dół nie widział żadnych pozytywów, a jedynie negatywy. Zejście na dół kojarzy tylko z zagrożeniem życia. Zwariowana historia, która sprawia, iż uśmiech od ucha do ucha pojawia nam się od razu po otwarciu pierwszej strony. Pouczająca opowieść nie tylko dla dzieci 🙂 Strach przed nowym jest nieunikniony, ale warto stawiać…