Wielka księga morskich zwierząt.

Wydawnictwo: Wigla Autor: Yuval Zommer Ilość stron: 64 Oprawa: Twarda Wiek: 4-10 Wielka Księga Morskich Zwierząt to jedna z książek niesamowitej serii. Muszę się przyznać, że miałam tę serię dość długo na oku, nie wiem jednak dlaczego z kupnem jej zwlekałam tak długo. Jak już się zdecydowałam na kupno jednej z nich, a zapragnęłam Wielkiej Księgi Robali, to już jej niestety nie było🙄. Spóźniłam się, a fascynacja robakami u naszych synów rosła i rosła, ta wydawała się najlepszym wyborem w tej tematyce. Jeśli chodzi o robale, to udało mi się (na szczęście) znaleźć inne książki, którymi zachwycają się dzieci, ale o tym już innym razem. Stwierdziłam jednak, że Wielkiej Księgi Morskich Zwierząt również nie może zabraknąć w naszym domu, może dlatego, że w takiej tematyce w naszej biblioteczce nie było jeszcze nic. I stało się, jest i ona, piękna, wielka i niebieska. Książka taka, jaką lubimy czyli, ach wspominam tu o tym tak często, że może się to Wam znudzić😅, ale co tam napiszę raz jeszcze🙈. Zawsze szukam książek dostosowanych do wieku, z konkretnym, ciekawym i krótkim opisem, czyli informacją podstawowych zaś ważnych, ale nie przytłaczających i długich wiadomości, takich by dzieci chciały oglądać, słuchać i chłonąć interesujące ich rzeczy….

Ohyda

Wydawnictwo: Babaryba Autor: Emmanuelle Figueras, Beullier Gael Ilość stron: 80 Wiek: 4+ Oprawa: Twarda Kiedy zobaczyłam tę książkę po raz pierwszy, pomyślałam, kto wymyśla takie książki i kto je w ogóle kupuje🤔. Nie musiałam długo czekać, by odpowiedź sama się nasunęła😂😂😂. Kiedy nasz  pierworodny zaczął się interesować kupami, dosłownie, a nasze spacery opierały się głównie na podziwianiu właśnie ich i zadawaniu tysięcy pytań, zaczęłam rozumieć fenomen tej książki. Nie musiałam długo się zastanawiać, by ta książka kilka dni później była z nami. Nie od dziś wiadomo, że im bardziej dla nas jest coś fuj, tym dla dzieci bardziej super😉 Dziś już wiem, że popularnością będzie cieszyć się długo, nasz drugi syn również zaczyna etap kup, tyle że chętnie, by je wszystkie dotykał🙈  Cieszyłam się, że książkę pod swoje skrzydła wziął mąż, ciężar z serca, pomyślałam, uwierzcie mi, że choć wiele interesujących informacji zawiera ta książka, ulżyło mi, że nie będę jej studiować kilka razy dziennie do tego tygodniami😅😂 Co mi przyszło później, oczywiście słuchać męża, który zasypywał mnie ciekawostkami z książki, sami widzicie, nie tylko dzieci są nią zafascynowane.  Książka pięknie obrazuje normalne życie zwierzaków, które robią różne obrzydliwe rzeczy, gdyż taka ich natura. Dowiecie się czemu, muszą być tak…